Home Oddział drugi 2020-06-01 Niby tacy sami, a jednak inni
2020-06-01 Niby tacy sami, a jednak inni PDF Drukuj Email
Wpisany przez Felicja Holisz, Katarzyna Szczypka   
niedziela, 31 maja 2020 11:11

Dzień dobry,

przesyłam propozycję ćwiczeń na kolejne dni.

 

„Niby tacy sami, a jednak inni” 01 – 05  VI

Książka „Karty pracy” cz.4 – strony 53 – 59

Książka „Nowe przygody Olka i Ady” (czytanka) – strony 82 – 83, 90 – 91

Cele: - rozwijanie mowy,

- dostrzeganie różnic i podobieństw pomiędzy dziećmi różnych ras,

- kształtowanie postawy tolerancji w stosunku do dzieci niepełnosprawnych,

- rozwijanie sprawności manualnej,

- rozróżnianie emocji, przyjemnych i nieprzyjemnych, towarzyszących ludziom dorosłym i

dzieciom.

PIŁKA DLA WSZYSTKICH

Obrazki można otworzyć w nowym oknie.

Opowiadanie A. Widzowskiej.

Proszę rodziców o przeczytanie.

Niepełnosprawny Franek z grupy Ady często śnił o tym, że gra w piłkę

nożną. W snach nie siedział na wózku inwalidzkim, tylko biegał po boisku

najszybciej z całej drużyny.

- Brawo Franek ! - krzyczeli kibice.

- To najlepszy zawodnik! - rozległy się głosy.

Jednak gdy szczęśliwy i dumny Franek otwierał oczy, uświadamiał sobie,

że to był tylko sen, a on nigdy nie zostanie piłkarzem. Patrzył na swoje

nogi, którymi nie mógł poruszać i robiło mu się smutno.

Ada przyjaźniła się z Frankiem i lubiła się z nim bawić. Pewnego dnia

zauważyła, że chłopiec jest wyjątkowo radosny, dziewczynka była

ogromnie ciekawa co jest tego przyczyną. Może dostał długo oczekiwany

bilet do teatru? A może spełniło się jego największe marzenie o koniu?

- Cześć, nie uwierzysz co się stało! - powiedział Franek.

- Opowiedz

- W sobotę pojechałem z moim starszym kuzynem na mecz piłki nożnej.

Grały drużyny z dwóch różnych szkół, byłem bardzo blisko i mogłem

obserwować każdy ruch zawodników!

- To świetnie. Ja nie przepadam za oglądaniem meczu, ale cieszę się,

że ci się podobało - odpowiedziała Ada.

- Mój kuzyn zawiózł mnie do ławki rezerwowej, a tam siedzieli zawodnicy, a

jeden z nich miał skręconą nogę w kostce i trzeba go było zastąpić.

- Wyobraź sobie, że nagle ktoś kopnął piłkę, a ja ją złapałem.

- Ojej zostałeś bramkarzem?

- Nie po prostu wypadła z boiska i leciała prosto na mnie. Chwyciłem ją i

rzuciłem z powrotem jednemu napastnikowi.

- Brawo!

- Wtedy on na mnie nakrzyczał . . . .

- Jak to nakrzyczał ? Powinien ci podziękować - zdziwiła się Ada.

- Niestety powiedział, żebym się stamtąd wynosił, bo tylko przeszkadzałem.

A jego koledzy się śmiali i słyszałem jak mówili do mnie "krasnal na wózku"

- Prawdziwi sportowcy się tak nie zachowują! - zezłościła się Ada.

- Jeden zaczął pokracznie chodzić i wskazywał na mnie palcem, a potem

wszyscy śmiali się z moich butów. Chciałbym chodzić, nawet tak wykrzywiony,

a ja przecież nie mogę chodzić wcale . . . Pomyślałem, że piłka jest nie dla mnie.

- Myślałam, że opowiesz mi coś wesołego? Jak cie zobaczyłam, wyglądałeś

na szczęśliwego, a ta historia jest smutna.

- Bo jeszcze nie wszystko ci powiedziałem.

- Ada była bardzo ciekawa.

- Mój kuzyn bardzo się zdenerwował i zdecydował, że zabierze mnie

z tego boiska. Kiedy odjeżdżałem usłyszałem dźwięk gwizdka. Kapitan

drużyny przerwał mecz i zwołał wszystkich zawodników, nie słyszałem co

do nich mówi, ale po chwili dogonił nas, a za nim przybiegła reszta

drużyny. Powiedział do mnie tak: Jako kapitan niebieskich, chciałem cię

przeprosić za zachowanie moich kolegów. Oni z resztą zrobią to sami.

I wtedy każdy piłkarz podszedł do mnie i podał mi rękę. Widziałem, że było

im wstyd. Zapytali jak mam na imię i co mi właściwie dolega?

- To dobrze, bo już miałam się wybrać z Olkiem na to boisko i im dokopać.

- powiedziała stanowczo Ada.

- Chciałaś ich zbić? - spytał zaskoczony Franek.

- Nie, dokopać im kilka goli, jak się zdenerwuję to potrafię kopnąć

tak mocno jak stąd do Krakowa !

- To szkoda, że cię tam nie było - zaśmiał się chłopiec.

Franek opowiedział Adzie ciąg dalszy.

Zawodnicy dowiedzieli się, że chłopiec doskonale zna zasady gry w

piłkę nożną, bo razem z tatą ogląda każdy ważny mecz. Zaproponowali

Frankowi, żeby został sędzią, dali mu gwizdek i posadzili na

honorowym miejscu, z którego miał świetny widok na całe boisko.

Od tej chwili chłopiec bacznie obserwował grę, dawał sygnały zawodnikom,

a nawet zadecydował o jednym rzucie karnym. Okazało się, że jest

bardzo dobrym i uważnym sędzią i nikt nie powiedział o nim

„sędzia kalosz”, czyli taki, który się nie zna na grze i ciągle się myli.

– I wiesz, co mi powiedzieli na pożegnanie? – zakończył opowieść Franek.

– Powiedzieli, że skoro mam niesprawne nogi i nie mogę grać w

piłkę nożną, to przecież mam sprawne ręce i mogę grać w koszykówkę.

Mój tata dowiedział się, kto prowadzi drużynę koszykarską dla zawodników

na wózkach, i od jutra zaczynam treningi.

A ja myślałem, że piłka jest nie dla mnie.

– Piłka jest dla wszystkich! – powiedziała Ada.

– Zobaczysz, kiedyś przyjdę na mecz koszykówki.

Ty będziesz najlepszym koszykarzem,

a ja będę piszczała najgłośniej ze wszystkich kibiców.

Pytania:

1. Czy chłopcy byli tolerancyjni?

2. Czy znacie inne przypadki braku tolerancji?

3. Czy należy wyśmiewać się z kogoś, dlatego, że jest gruby

lub jeździ na wózku inwalidzkim?


Wyjaśnienie pojęcia „tolerancja”

Tolerancja oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem

cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania, choćby były

całkowicie odmienne od własnych albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana

tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia.

Zabawa ruchowa integrująca „Pomagamy sobie”

Dziecko określa cel, do którego chce dotrzeć i zakłada opaskę na oczy. Rodzic jest

przewodnikiem, prowadzi dziecko – ręka na plecach oznacza poruszanie się prosto,

dotknięcie prawego ramienia oznacza skręt w prawo, dotknięcie lewego ramienia oznacza

skręt w lewo. Po dojściu do celu – zamiana ról ( dziecko prowadzi rodzica).

Wyjaśnienie określenia „niepełnosprawność”

Osoba niepełnosprawna to taka, która nie może samodzielnie – częściowo lub całkowicie

– zapewnić sobie możliwości normalnego życia, indywidualnego i społecznego, na skutek

wrodzonego lub nabytego upośledzenia sprawności fizycznej lub psychicznej.

Dzieci z różnych stron świata - prezentacja

Zabawa „Wyrażamy emocje”

Kiedy na niebie słoneczko świeci,    - Dziecko recytuje tekst wesołym głosem,

cieszą się bardzo dorośli i dzieci.        podskakuje, klaszcze, śmieje się.

Dzisiaj po niebie płyną czarne chmury,     - Dziecko powtarza tekst znudzonym

deszcz pada i każdy ma humor ponury.     głosem, porusza się, przenosząc

ciężar ciała z nogi na nogę.

Kiedy mam zły humor i kiedy mnie złość dopadnie,       - Dziecko grozi palcem,

Jestem niegrzeczny, choć dobrze wiem, że to nieładnie.    recytuje tekst

oburzonym tonem.

Kiedy dziecko się boi ciemności dookoła,    - Dziecko robi przerażoną minę

wtedy mamę i tatę do siebie woła.             i recytuje tekst szeptem.

Płaczę kiedy jest mi smutno i wszystkiego dosyć mam,  - Dziecko powtarza

Łzy mi płyną po policzkach i chcę zostać wtedy sam.      tekst płaczącym głosem.

 

Karta I – wykonanie papierowych pacynek paluszkowych (wycinanie pacynek i sklejanie

ich, nazwanie przedstawionych emocji na buziach Olka i Ady). Dziecko może prowadzić

dialogi z rodzicem lub drugim dzieckiem, korzystając z wybranych pacynek.

Wierszyk do nauki

„Wszystkie dzieci” Krystyna Datkun-Czerniak

W sercach dzieci

radość gości

- gdy bezpieczne są.

Mają prawo do miłości

- przecież po to są!

Zabawa „Z czego jestem zadowolony?”

Dziecko dostaje kopertę podpisuje, dowolnie ozdabia. Każdego dnia dziecko rysuje na

karteczkach to, co zrobiło wczoraj dobrze, z czego jest zadowolone. Karteczki chowa do

koperty. Zabawa trwa tydzień. Po tygodniu dziecko pokazuje rodzicowi karteczki i mówi,

co przez tydzień robiło dobrze, z czego było zadowolone.

Zabawa „Lustro emocjonalne”

Rodzic jest lustrem, dziecko przegląda się w lustrze. Dziecko wyraża miną, gestem,

ruchem ciała różne emocje, a lustro je powtarza. Po chwili następuje zmiana ról.

Na zakończenie - GIMNASTYKA DLA DZIECI
Idealne ćwiczenia na kregosłup nie istnieją. Fizjomind E.Prekiel

Zmieniony: poniedziałek, 01 czerwca 2020 10:48